//Czy mylił się Tadeusz Różewicz, twierdząc, że niemożliwa jest poezja po Auschwitz?
Józef Szajna Nasze życiorysy

Czy mylił się Tadeusz Różewicz, twierdząc, że niemożliwa jest poezja po Auschwitz?

Czy mylił się Tadeusz Różewicz, twierdząc, że niemożliwa jest poezja po Auschwitz?

 

Poezję różnie można definiować. Jednak już w myśli antycznej pojawiło się określenie poezji jako mowy pięknej, różnej od innych rodzajów wypowiedzi literackiej. Przede wszystkim podkreślano oddziaływanie estetyczne i kształcące poezji. Estetyczne wyrażało się w ukształtowaniu wersyfikacyjnym (poezja pisana była wierszem) oraz szczególnej organizacji języka poetyckiego: „nieprzezroczystego”, bogatego w metafory, epitety i całą gamę środków językowych.

O poezji najpiękniej wyrażali się sami poeci w swoich manifestach poetyckich. I tak na przykład Juliusz Słowacki tłumaczył:

 

Chodzi mi o to , aby język giętki

Napisał wszystko, co pomyśli głowa

 

Poeta był duchowym przywódcą narodu, wieszczem. Czuł się odpowiedzialny za moralną kondycję społeczeństwa. W wierszu Testament mój Słowacki pisał:

 

Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna

Co mi żywemu na nic, tylko czoło zdobi,

Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,

Aż was, zjadacze chleba – w aniołów przerobi.

 

Cyprian Norwid poezję utożsamiał z dobrocią i pięknem. Pisał:

Z rzeczy tego świata zostaną dwie tylko: poezja i dobroć

I więcej nic

 

Albo w innym miejscu:

Bo piękno jest, by zachwycało do pracy

Praca – by się zmartwychwstało

 

Władysław Broniewski także miał swoją definicję poezji:

Ty przychodzisz jak noc majowa,

biała noc, noc uśpiona w jaśminie,

i jaśminem pachną twoje słowa,

i księżycem sen srebrny płynie.

 

Płyniesz cicha przez noce bezsenne

-cichą nocą tak liście szeleszczą-

szepczesz sny, szepczesz słowa tajemne,

w słowach cichych skąpana jak w deszczu…

 

Jakże dalekie od tych określeń są strofy Tadeusza Różewicza.

Urodził się w 1921 roku. Należał więc do pokolenia Kolumbów. Wojna i okupacja głęboko naznaczyły psychikę i wywarły ogromny wpływ na życie tego poety. Pierwsze utwory opublikował w prasie w wieku 17 lat.

Podczas wojny walczył w oddziałach AK. To ona stała się dla Różewicza najsilniejszym i najbardziej bolesnym doświadczeniem życiowym.

  Czułem, ze coś skończyło się na zawsze dla mnie i dla ludzkości. Coś, czego nie ochroniła ani religia, ani nauka, ani sztuka. – pisał rozgoryczony i rozczarowany.

 

W tomie Niepokój ( z 1947 roku) wyrosłym z doświadczeń wojny poeta wyraźnie dał  do zrozumienia, że zawalił się jego świat wartości, świat piękna i sztuki.

W wierszu Ocalony pisał:

ocalałem prowadzony na rzeź (…)

szukam nauczyciela i mistrza

niech przywróci mi wzrok słuch i mowę

niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia

niech oddzieli światło od ciemności

 

Podobnie dramatyczne wezwania pojawiły się w wierszu  Zostawcie nas

 

Zostawcie nas

 

Zapomnijcie o nas

o naszym pokoleniu

żyjcie jak ludzie

(…)

 

my zazdrościliśmy

roślinom i kamieniom

zazdrościliśmy psom

 

chciałbym być szczurem

mówiłem wtedy do niej

(…)

 

chciałabym zasnąć

i zbudzić się po wojnie

 

zapomnijcie o nas

nie pytajcie o naszą młodość

zostawcie nas

 

Prawda, dobro i piękno, pojęcia- fundamenty kultury europejskiej „przeżyły się”, upadły. Doświadczywszy klęski tych wartości, Różewicz podjął się  tworzenia „poezji po Oświęcimiu”. Pisał „nowoczesne” wiersze, nazwane Różewiczowskimi wierszami wolnymi, wierszami współczesnymi, a nawet antypoezją.

Porażona ciężarem doświadczeń wojennych świadomość, poczucie obcości wśród żyjących, a zarazem dążenie do uwolnienia się od obsesyjnych wspomnień i lęków, ale przede wszystkim konieczność odbudowy elementarnych wartości ludzkich – znalazły w jego poezji nową formę zapisu, prostą, oszczędną, powściągliwą, pozbawioną wszelkiej ozdobności i meteforyki, obcą tradycyjnej wersyfikacji, a bliską chropawemu tokowi mowy potocznej, ujętemu w formę wiersza wolnego, w formę retorycznego monologu.

Po kataklizmie wojny Różewicz począł odbudowywać w sobie wiarę w człowieczeństwo, w sens życia. Widać to w wierszu Jak dobrze

 

     Jak dobrze

 

Jak dobrze Mogę zbierać

jagody w lesie

myślałem

nie ma lasu i jagód

 

Jak dobrze Mogę leżeć

w cieniu drzewa

myślałem drzewa

już nie dają cienia

 

Jak dobrze Jestem z tobą

tak mi serce bije

myślałem człowiek

nie ma serca

 

W kolejnych tomikach poezji (Równina, Srebrny kłos, Uśmiechy) pojawiły się zarówno motywy katastroficzne jak i arkadyjskie, przekonanie o niemożliwości porozumienia między ludźmi i dramatyczne próby nawiązania dialogu, protest przeciw okrucieństwu, przemocy, obojętności oraz tęsknota do świata prostych uczuć, słów i znaczeń. Tomik Formy (z 1958 roku) przyniósł próbę moralistycznej oceny współczesnego świata. Jest w nim niepokój płynący ze świadomości wyobcowania człowieka, rozpadu więzi społecznych, światopoglądów, systemów moralnych  i estetycznych, z bankructwa tradycyjnych ideałów kultury i sztuki poetyckiej w dobie współczesnej cywilizacji. Tomy Rozmowa z księciem, Twarz przynoszą diagnozę surową i krytyczną. Ukazują rzeczywistość, w której wszelkie wartości uległy relatywizacji, człowiek został uprzedmiotowiony. Bohater liryczny Różewicza jest zagubiony w świecie chaosu, pozbawiony tożsamości i ciągle zagrożony. Opis tego świata połączony jest z moralistyczną przestrogą. Nie można czuć się bezpiecznie w świecie obojętnym, pozbawionym autentycznych wartości, zdominowanym przez ideały konsumpcyjne, świecie zamieszkałym nie przez ludzi, lecz przez ludożerców.

     Czy więc Różewicz się mylił? Czy poezja po Auschwitz jest możliwa? Jego wiersze przekonują, że tak, to już zupełnie inna poezja, niż ta, do której przywykliśmy przez kolejne stulecia.