//Moda językowa i jej przejawy we współczesnej polszczyźnie
open book img

Moda językowa i jej przejawy we współczesnej polszczyźnie

Zasób słownictwa każdego języka zmienia się ciągle i rozwija. Tworzone są nowe wyrazy według wzorów słowotwórczych funkcjonujących w danym systemie językowym, nadaje się nowe znaczenia wyrazom już w języku istniejącym oraz zapożycza się wyrazy z innych języków. Sprzyjają temu przemiany cywilizacyjne: rozwój nauki i techniki a także zmiany gospodarcze i polityczne. Użytkownicy języka stykają się na co dzień z nowymi słowami w reklamach, mediach, ogłoszeniach i na plakatach, na metkach artykułów handlowych. Tak tworzy się moda językowa powodująca nadużywanie jednych form kosztem innych, a także czasem ich niewłaściwe użycie, niewłaściwą wymowę, niepoprawne formy gramatyczne (w zakresie słowotwórstwa, słownictwa i składni).

Moda językowa może dotyczyć poszczególnych przedrostków, przyrostków, wzorów słowotwórczych. Najwyraźniej przejawia się jednak w zakresie słownictwa czy języka, którym posługuje się młodzież. Modne stają się także wyrazy pochodzące ze stylu naukowego i urzędowego. Na kulturę wypowiedzi językowych składają się poprawność i sprawność językowa. Zasady poprawnego mówienia i pisania formułują językoznawcy na podstawie historii i teorii języka. Wszelkie innowacje, także ocena wyrazów nadużywanych czy modnych, podlegają weryfikacji i ocenie. Kryteriami poprawności językowej są: kryterium wystarczalności (czy „nowość językowa” jest potrzebna w dzisiejszym języku), ekonomiczności (czy „nowość”uprości system językowy, usprawni go), autorytetu kulturowego („nowości” używa ktoś, kto uznany jest za autorytet w dziedzinie języka) i rozpowszechnienia („nowość” językowa jest tak rozpowszechniona w mowie społeczeństwa, że powinna stać się normą. To kryterium budzi jednak wiele nieporozumień.

Wyraz uznać można za modny, gdy w stosunkowo krótkim czasie zaczyna być często, a nawet bardzo często używany w tekstach określonego typu. Jest to wyraz stosowany bez istotnej potrzeby, z wygodnictwa piszącego (mówiącego), używany zamiast innych precyzyjniejszych słów. Nadużywanie słowa powoduje zmianę jego znaczenia. Podstawą mody językowej jest zawsze albo świadomy snobizm, albo bezmyślne uleganie sposobom mówienia kogoś, kto jest autorytetem. Zanika tu kryterium poprawności językowej. Moda językowa jest więc zjawiskiem negatywnym i trzeba z nim walczyć.

Wyrazy modne we współczesnej polszczyźnie pochodzą z trzech odmian języka: z gwary młodzieżowej, stylu naukowego i stylu urzędowego. Sposób mówienia młodzieży jest modny, bo modne jest bycie młodym, modna jest młodość. Terminy naukowe są modne, bo atrybutem nauki (wiedzy) jest mądrość. Każdy chce uchodzić za mądrego, a także wywołać pewne wrażenie używając wyrazów pochodzących ze stylu naukowego. Styl urzędowy reprezentuje władzę. Mówiąc jak urzędnik, najlepiej wysokiego szczebla, pokazuję, że reprezentuję władzę. Młodość, mądrość i władza to przywileje, które zdobywamy posługując się wyrazami modnymi. Wzorów zachowań dostarcza przede wszystkim Internet, telewizja, prasa i radio. Ich rola w szerzeniu się wyrazów modnych jest olbrzymia. To stamtąd przeciętny Polak czerpie wzory zachowań i języka, kreując siebie na człowieka, który jest młody, mądry i ważny (coś znaczy, ma władzę).

Bardzo często wyrazami modnymi są przymiotniki, np. aktualny, kompleksowy, pełny, poważny, szeroki, wysoki. Ten pierwszy (i przysłówek: aktualnie) nabrał dziś znaczenia obecny, dzisiejszy, co wobec dawnego znaczenia: obowiązujący w chwili obecnej jest innowacją. Jednocześnie postępuje proces wypierania przez to słowo przymiotników, których znaczenia to słowo przyjęło. Pojawiają się konstrukcje: ocena aktualnego etapu stosunków międzynarodowych. Podobnie dzieje się z przymiotnikiem kompleksowy, który dziś znaczy całościowy, wszechstronny, różnorodny. I czytamy, że wychowanie przedszkolne winno mieć charakter kompleksowy. Przymiotnik pełny pojawia się zamiast wyrazu całkowity, zupełny w zdaniach typu: Pełne zaspokojenie rosnących potrzeb wymaga czasu. Albo: Pełne wykonanie zadań będzie możliwe pod koniec miesiąca.

Określenie poważny zawsze łączyło się ze znaczeniem pełen powagi. Dziś używane jest w znaczeniu istotny, zasadniczy, duży , ważny. Widać to w połączeniach: poważne dostawy materiałów, poważny dorobek, dostarczenie towaru jest poważną sprawą.

    Wyraz szeroki odnosił się do rzeczy mających wymiary, m.in. szerokość. Dziś szerokie może być wszystko: szerokie potrzeby, szeroki oddźwięk społeczny, szerokie możliwości, szerokie zastosowanie. Ten jeden wyraz wypiera użycie takich przymiotników jak: różnorodny, bogaty, powszechny, rozmaity.

Karierę zrobił także przymiotnik wysoki, który obecnie znaczy tyle co duży, znaczny, dobry. Nie towarzyszy już rzeczownikom oznaczającym pojęcia mierzalne, ale tworzy modne połączenia z innymi rzeczownikami: wysokie tempo, wysoka liczba, wysokie parametry, wysoki priorytet itp.

Ze stylu urzędowego pochodzą także modne czasowniki. Są to m.in.: dysponować, posiadać, realizować, zaistnieć. Zamiast mieć doświadczenie mówi się dysponować doświadczeniem, dysponować czasem. Zamiast zrealizować plan powinno być wykonać plan, a zamiast zrealizować 15 nowych placówek pocztowych powinno być uruchomić 15 nowych…

    Modnym odpowiednikiem prostego czasownika zrobić jest wykonać. I tak można wykonać dwa kroki w lewo, deseczkę wykonać z drewna lipowego itp. Ale najmodniejszym czasownikiem jest posiadać. Pospolite mieć uznawane jest za nieoficjalne i niepoważne. A przecież posiadać może tylko osoba, nie instytucja, i tylko przedmioty konkretne oraz wartościowe; nie mogą to być np. cechy. Niezręczne są więc konstrukcje: posiadacz notesu, proszek posiada przyjemny zapach, posiada wykształcenie. Uczeń pisze w wypracowaniu: Bogumił Niechcic posiadał żonę.

Modne rzeczowniki pochodzące ze stylu urzędowego to: asortyment, ilość, problem, szereg. Ten pierwszy pojawia się zamiast wyrazu wybór. Natomiast zamiast liczba używany jest rzeczownik ilość, a przecież on określa rzeczowniki niepoliczalne, a  liczba – policzalne. Nie można więc mówić: ilość dzieci, ilość przebytych chorób… Może być ilość towaru, ale liczba dzieci.

Wyrazu szereg używa się zamiast wiele, dużo: w szeregu przedsiębiorstw, zaskoczeniem dla szeregu osób…

Bardzo modny jest dziś wyraz problem. Prawie zupełnie wyparł rzeczowniki: kłopot, sprawa, zadanie, zagadnienie i pojawiają się konstrukcje: Jesteśmy jedynym organizatorem tego problemu. Problem złomu jest dla nas ważny (zamiast zbiórka złomu). Zamiast oprócz moda jest na obok: obok przewodniczącego w uroczystościach wziął udział naczelnik. Poprzez jest używane zamiast przez. Nie jest to poprawne, ale bardzo modne, np. szkody wyrządzone przez fale.

    Wyrazów modnych pochodzących ze stylu urzędowego jest o wiele więcej i wydaje się, że stanowią największe zagrożenie dla czystości języka polskiego.

Bardzo powszechne we współczesnej polszczyźnie stało się słownictwo związane z nauką  i techniką, pochodzące przede wszystkim z języka angielskiego. Liczba tych terminów jest tak ogromna, że wymyślanie dla nich polskich odpowiedników byłoby nierozsądne, nieekonomiczne, a wręcz niemożliwe. Poza tym jednolita terminologia ułatwia porozumienie w czasach, kiedy dzięki Internetowi świat stał się globalną wioską. Modne są zwłaszcza przymiotniki, które dla pewnych kręgów osób brzmią „mądrze”, więc używają ich, nie znając dokładnego znaczenia tych słów. A są to przymiotniki: adekwatny, ekstremalny, ambiwalentny. Adekwatny niepotrzebnie wypiera przymiotnik odpowiedni (np. Zadania adekwatne do możliwości). Ekstremalny to tyle co krańcowy, np. krańcowe wyczerpanie.

      Ze stylu naukowego pochodzą rzeczowniki: akcent, aspekt, trend, komponent. I tak kładzie się akcent, zamiast zwraca się uwagę. Trend wypiera tendencję (główne trendy rozwojowe, zamiast tendencje rozwojowe), a komponent wypiera składnik: zasadnicze komponenty naszej polityki kulturalnej…

    Bardzo szybko rozpowszechniają się wyrazy modne wśród młodzieży. Takimi popularnymi przymiotnikami są: fajny i straszny. Ten pierwszy wypiera przymiotniki: udany, ciekawy, ładny, dobry (fajna może być zabawa, film, obrazek, przyjaciel…). Słowo to jednak poprawnie może funkcjonować tylko w stylu potocznym. Podobnie wyraz strasznie. Zastępuje bardzo,                              ale połączenia strasznie zadowolony, straszny sukces nie są najlepsze i mogą się pojawiać tylko  w mowie potocznej.

Prawdziwą plagą są wyrazy zapożyczone z języka angielskiego. Bardzo często słyszy się rzeczowniki nazywające części garderoby (t-shirt, body, legginsy), nazwy dań (popcorn, cheesburger, sandwich). Charakterystyczne dla języka młodych są wypowiedzenia typu: było full ludzi, dzięki za help. To także przejawy mody językowej, mody na język angielski.

Do niedawna panowało przekonanie, że wyrazy przyswajane z obcych języków zaśmiecają polską mowę i należy ich unikać. Uzasadnione to było historycznie. Przez ponad sto lat zaborów język polski był jedną z największych wartości narodu, był tym, co stanowiło o jedności Polaków i ich odrębności narodowej. Ta świadomość się zmieniła, bo zniknęła przyczyna wywołująca niechęć do wyrazów obcych polszczyźnie. Nie można jednak bezkrytycznie ulegać językowym modom, zwłaszcza gdy płaszczyzną takich procesów jest snobizm i bałwochwalcze naśladowanie obcej kultury. Często, chcąc się popisać znajomością języków obcych, ktoś błędnie używa wyrazów i powstają wypowiedzi napuszone, niepotrzebnie „uczone”, a przede wszystkim śmieszne. Podstawowym zarzutem stawianym wyrazom modnym  jest przede wszystkim to, że są nadużywane. Wypowiedź traci na precyzji, bo wyrazy modne wypaczają jej znaczenie, zaciera się różnica między wyrazami bliskimi znaczeniowo, ale przecież nie będącymi synonimami. Wypowiedzi staja się schematyczne, stereotypowe, powstają banały i frazesy.

Modom językowym ulegać więc nie należy, Trzeba natomiast być wrażliwym i uważnym. Trzeba zwracać uwagę na to, jakimi posługujemy się słowami, zwłaszcza pisząc coś czy wypowiadając się w sytuacjach oficjalnych. Zasób słownictwa bogacimy czytając książki, a w razie wątpliwości, czy użyte przez nas słowo jest właśnie tym, o które nam chodzi, najlepiej sięgnąć do słownika poprawnej polszczyzny lub podręcznika gramatyki. Wyraz, którego znaczenie sprawdzi się samemu, zostanie zapamiętany już na zawsze. Warto popracować nad kulturą języka. To, jak mówimy, wpływa na nasz wizerunek i od naszego języka w dużej mierze zależy, jak postrzegają nas inni.